Gdy polegnę na zielonym pagórku Gdy ma krew już wsiąknie w ziemię Gdy włosy rozwieje wiatr
Weź moje zwłoki ze sobą ułóż stos z wonnego drzewa niech pachnący dym obejmie mnie całą
Zmieszaj moje prochy z betonem odlej mały obelisk wbij w miękką ziemię
odłup kawałek nagrobka miej go zawsze przy sobie duszę zamkniętą w kamieniu
probly no one will undersand it but i want to share my poetry anyway

lol
Shit
The spell check on here doesn’t bail me out as well, it’s LOVELY